Date: 10 stycznia 2014 (Strona 2 z 2)

Aktinidia (Mini kiwi) – silne pnącze o jadalnych owocach
Niezwykle smaczne owoce aktinidii ostrolistnej 'Issai'

Niezwykle smaczne owoce aktinidii ostrolistnej 'Issai'

Kilka lat temu posadziliśmy przy ogrodzeniu z siatki aktinidię ostrolistną ‚Issai’. To silne pnącze o dużym wigorze. Szybko obrosło siatkę dając oczekiwany cień i naturalną osłonę. Większość odmian aktinidii jest dwupienna i dlatego, aby uzyskać owoce trzeba posadzić 2 egzemplarze – żeński i męski. Jeśli chcemy posadzić więcej roślin wystarczy na 6-8 egzemplarzy żeńskich tylko jeden męski. Odmiana Issai jest obupłciowa, samopylna. Wcześnie wchodzi w okres owocowania. Bywa, że owocuje już w pierwszym roku po posadzeniu, ale zwykle znaczącego zbioru możemy oczekiwać po 4 latach. Owoce ma zupełnie zielone, średniej wielkości 2,5-4 cm długości, które dojrzewają na początku października.

W tym roku nasza aktinidia zaowocowała wyjątkowo obficie. Zebraliśmy kilka kilogramów dojrzałych, bardzo słodkich i wyjątkowo smacznych owoców (ich amatorami są również ptaki). Doskonale nadają się do bezpośredniego spożycia gdyż w odróżnieniu od kiwi z importu mają skórkę gładką, cienką. Nadmiar owoców spożytkowaliśmy w następujący sposób:

  1. Podgrzane z minimalną ilością wody zostały rozprażone, następnie zmiksowane i przetarte przez sitko. Uzyskaliśmy bardzo gęsty mus, który w słoiczkach zapasteryzowaliśmy. Niestety nie przewidzieliśmy, ze w wysokiej temperaturze owoce stracą swą ładną zieloną barwę przybierając kolor musztardowy. Dobrze że zachowały wspaniały zapach i aromat. Zimą na pewno będą wykorzystane.
  2. Drugą część bardzo dojrzałych surowych owoców zmiksowaliśmy i przetarliśmy przez sitko. Aby zachować ich wspaniały zapach aromat, a zwłaszcza cudowny zielony kolor. Zamroziliśmy gęsty owocowy mus w pojemnikach do lodu. Będzie dodatkiem do słodkich placuszków, lodów, naleśników na słodko, koktajli i innych deserów. Do części włożyliśmy w trakcie mrożenia patyczki do szaszłyków. Najmłodsi członkowie Florini będą mieli naturalne zdrowe pyszne lody bez cukru.

Polecamy sadzić aktinidię w ogrodach gdyż jest to mocne silne zdrowo wyglądające pnącze szybko obrastające podporę. Jest też bardzo użyteczna. Jej owoce są bardzo smaczne i wartościowe, zawierają mnóstwo witamin – zwłaszcza wit. C, kwas foliowy, witaminy  z grupy B, mnóstwo potasu jak też aktinidianu – enzymu, który reguluję pracę układu pokarmowego. Suszone przypominają rodzynki.

Lepiężnik japoński (Petasites japonicus) – bylina potężnych liściach
Lepiężnik japoński

Lepiężnik japoński

Lepiężnik to ciekawa bylina, która jest dekoracyjna przez cały sezon. Wczesną wiosną (III-IV) z ziemi wychodzą biało-zielone jakby „kalafiorki”. Są to jego kwiaty ukazujące się przed rozwojem liści. Klienci odwiedzający nasz punkt sprzedaży oraz ogród nie przechodzą obok niego obojętnie i z reguły pada pytanie – co to tak ciekawego i ładnego?

W miarę przekwitania kwiatostan wyrasta na wys. 30 cm. Następnie ukazują się liście. Są duże o średnicy do 40-50 cm w kremowe plamy i smugi. To odmiana Nishiki-buki, która w odróżnieniu od Petasites japonicus var. Gigantteum posiada niezwykle ozdobne liście.

Lepiężnik lubi miejsca wilgotne, rozrasta się błyskawicznie. Z tego powodu może być zbyt ekspansywny dla innych roślin. Cała roślina podobno nieprzyjemnie pachnie – ale nie dla nas. To zapach, który może kojarzyć się z tatrzańskimi wędrówkami np. szlakami w okolicy Doliny Kościeliskiej lub Doliny Białego. Ostry, ziołowy, rześki zapach, który zapamiętuje się, za którym tęskni, który kojarzy się nam z Tatrami, wędrówkami, wakacjami. Dla nas przyjemny, niezapomniany.

Intrygujące kwiaty lepiężnika japońskiego

Intrygujące kwiaty lepiężnika japońskiego

Pomimo że lubi wilgoć nieźle sobie radzi w mniej komfortowych warunkach. W naszym ogrodzie rośnie na obrzeżach skalniaka o wystawie wschodniej. Nie rozrasta się nadmiernie tyle, że w bardzo słoneczne i suche dni lekko więdnie. Jeśli byłby posadzony na optymalnym czyli wilgotnym miejscu może zbyt mocno się rozrastać. Należałoby odizolować go plastikowymi paskami lub blachą, które trzeba wkopać na głębokość ponad 50 cm co zapobiegnie jego ekspansji. Ładnie będzie wyglądał posadzony np. na wyspie tworząc jednorodną plamę gdyż przez wodę się nie dostanie.

Lepiężnik to kolejna bylina do zadarniania obok: runianki, bergenii, epimedium, bodziszka endressa, ułudki, brunnery, gajowca żółtego, funkii, rdestu, jasnoty itp.

Jest to również roślina lecznicza. W medycynie ludowej soku używano do leczenia ran, owrzodzeń, odleżyn. Stosowano w zaburzeniach przewodu pokarmowego, nieżytach górnych dróg oddechowych, suchym kaszlu i migrenach. Wg szwajcarskiego lekarza A. Vogela lepiężnik ma silne właściwości przy leczeniu nowotworów (również raka). To bylina niezbyt popularna i trudno dostępna, a według nas cenna i godna polecenia.

Męczennica (Passiflora) – pnącze domowe i do pojemników na tarasy
Niezwykle oryginalny kwiat męczennicy

Niezwykle oryginalny kwiat męczennicy

To pnącze o częściowo zimozielonych ładnych liściach długości do 12 cm. Ma fascynujące kwiaty, które nazywane są kwiatami Męki Pańskiej, a to stąd, że misjonarze w Ameryce Południowej wykorzystywali je, aby przybliżyć naukę religii. Łacińska nazwa passiflora pochodzi od słów passio = cierpienie, flos = kwiat. 10 płatków korony symbolizują apostołów bez Judasza i Piotra. Przykoronek to korona cierniowa, pięć pręcików to rany Chrystusa, 3 słupki to gwoździe, pięcioklapowy liść to ręka Chrystusa, a wąsy to bicze żołnierzy, którzy go ukrzyżowali.

Najczęśćiej uprawianym gatunkiem w Polsce jest męczennica zwyczajna (Passiflora caerula) –  Jej kwiaty są w tonacji niebieskiej. Mają przyjemny słaby zapach. Z powodzeniem można ją uprawiać w pojemnikach. Rośnie szybko. Kwitnie od czerwca do września. Jeśli w lato jest ładna pogoda tworzy jadalne owoce w kształcie jajek.

Żywopłot z męczennicy (Chorwacja)

Żywopłot z męczennicy (Chorwacja)

Kilka lat temu nasza męczennica zaowocowała, ale nieświadomi baliśmy się je zjeść. Teraz wiemy że są jadalne i tylko trochę gorsze w smaku od męczennicy jadalnej (Passiflora edulis), której kwiaty są białe z purpurowym przykoronkiem. Jeśli jesień jest dostatecznie ciepła i słoneczna tworzy ona smaczne czerwono-brązowe (ewentualnie żółte) owoce. Znamy je pod nazwą marakuja. Czasem można je kupić w sklepach. Tam „gdzie ciepło” np. na Maderze passiflora to popularne pnącze o owocach w różnych smakach. Popularna jest marakuja bananowa czy pomarańczowa. Owoce tej najbardziej popularnej czyli męczennicy jadalnej podaje się do posiłków. Po przekrojeniu jada się jej galaretowate aromatyczne wnętrze. W Portugalii niezwykle popularny jest napój alkoholowy Poncha. Oto zaobserwowany przepis:

Limonkę wraz ze skórką z dodatkiem miodu bardzo mocno się rozgniata. Do tego trzeba dodać miejscowy bimberek – aquardente i wnętrze marakui. Całość po wymieszaniu należy przetrzeć przetrzeć przez sitko i serwować z lodem lub bez.

Ponoć męczennica wytrzymuje temp. Do -5 C, ale lepiej przenieść ją do jasnego pomieszczenia o temp. ok 10 st C.

Strona 2 z 2

Wszystkie prawa zastrzeżone. Copyright Florini.pl powered by WordPress & Theme by Anders Norén