Alstromeria

Zwana jest czasem lilią Inków, a to stąd, że jej liczne gatunki pochodzą z górskich regionów Ameryki Południowej (Peru, Chile). W wyniku krzyżowania uzyskano odmiany o okazałych kwiatach, które z powodzeniem uprawiane są od wielu lat w szklarniach na kwiaty cięte. Z podziemnych mięsistych kłączy wyrastają liczne pędy długości nawet do 120 cm zakończone baldachem złożonym z 7 – 15 egzotycznie wyglądających kwiatów. Kwitnienie przypada na okres wiosny i jesieni. Kwiaty zachowują swą świeżość nawet 2 – 3 tygodnie.

Od kilku lat dostępne są nowe mieszańce o kompaktowym wzroście i je chcemy opisać. Osiągają wysokość od 20 – 40 cm. Są krępe, początkowo zwarte. Kolory kwiatów przeróżne białe, żółte, pomarańczowe, lila, czerwone, różowe, dwubarwne. Sadzimy je najczęściej w okrągłych misach. Kwitną nieprzerwanie od czerwca do mrozów. Lubią słońce i półcień. Wraz ze wzrostem odmiany wyższe tracą nieco swój zwarty pokrój i ich pędy kwiatowe zwłaszcza po deszczu mogą się pokładać. Z reguły już się nie podnoszą. Dlatego też preferujemy odmiany niższe (20 – 25 cm) Znakomicie sprawdza się pastelowo pomarańczowe ‚Mathilde’ i bardzo niska lilowa ‚Louise’. ‚Mathilde’ posadziliśmy w okolicach kamienia, po którym spływa woda. Dookoła wysypaliśmy teren białymi kamyczkami. Alstromeria kwitła jak oszalała aż do później jesieni.

Alstromeria 'White Pink Blush'

Przed mrozami wysadziliśmy ją do pojemników i przenieśliśmy do pomieszczenia z dodatnią temperaturą. Kilka sztuk wyższej odmiany – czerwonej ‚Leyla’ posadziliśmy na rabatach niczym nie przykrytą – zobaczymy. Alstromerie wytrzymują temperaturę do -5 C. Zimą 2010/2011 pod solidnym przykryciem z 5 roślin tylko jedna nie przeżyła. Niestety kolejnej bardzo srogiej zimy wszystkie wymarzły. Natomiast rośliny w pojemnikach w pomieszczeniach zimują znakomicie. Te niskie, kompaktowe alstromerie są dla nas odkryciem. Piękne egzotyczne kwiaty (ładnie się starzeją) długo utrzymują się na roślinie, wciąż są zastępowane przez nowe. Ładnie też wyglądają po deszczu. Pomimo, że nie są tanie warte są swojej ceny. Obserwujemy coraz większe zainteresowanie tymi kwiatami i bardzo słusznie.