Tag: pnącze na żywopłot

Winobluszcz pięciolistkowy (Parthenocissus quinquefolia) – pnącze dla działkowców i drogowców

Winobluszcz pięcioklapowy

Jadąc autostradą z Łodzi do Warszawy kilometrami ciągną się ekrany dźwiękoszczelne w jaskrawych kolorach. Ma się wrażenie że jedzie się w tunelu. Co ciekawe to w wielu miejscach wydaje się, że ustawiono je w szczerym polu. Ekrany wyglądają sztucznie, nienaturalnie, po prostu są brzydkie. Oczywiście, że najbardziej efektowne byłyby naturalne osłony z żywych roślin, ale to już inna historia. Jeśli te sztuczne muszą być to warto pomyśleć o tym, aby możliwie wkomponować je w otoczenie.

Jednym ze sposobów jest obsadzenie ich pnączami, a szczególnie winobluszczem. Pomysł nie jest odkrywczy bo np. został wykorzystany w Częstochowie przy drodze krajowej E75.
Spośród różnych pnączy najbardziej użyteczny do takiego zastosowania jest Winobluszcz pięciolistkowy – powszechnie nazywany dzikim winem. Osiąga wys. nawet do 20 metrów rozrastając się szeroko, a jego roczne przyrosty to 1-2 metry. Do podpory przyczepia się za pomocą wąsów czepnych z 5-10 przylgami. Liście ma złożone z pięciu listków długości 5-10 cm. Jesienią przebarwiają się na przepiękne karmazynowe i pomarańczowe kolory. Kwiaty ma niepozorne praktycznie bez znaczenia chociaż ładnie pachną i są miododajne żywiąc wiele owadów. Natomiast ozdobą są kiście małych wielkości grochu fioletowych jagód z woskowym nalotem osadzonych na czerwonych szypułkach. Utrzymują się na nagim pnączu bardzo długo nawet do grudnia.

Jeśli pnącze obrośnie już podporę jego pędy przewieszają się tworząc naturalne girlandy co wygląda bardzo malowniczo. Winobluszcz jest mało wymagający, toleruje każdą przeciętną glebę miejsce nasłonecznione półcień i cień, silne wiatry. W przypadku nasadzeń przy autostradzie kluczowe znaczenia ma to, że winobluszcz dobrze znosi zanieczyszczenie powietrza jak też jest mało wrażliwy na sól używaną odladzania jezdni. Jest całkowicie mrozoodporny. Sadzonki winobluszczu są relatywnie tanie i wydaje się że normą powinien być montaż ekranu dźwiękoszczelnego i posadzenie pod nim winobluszczu jesienią. W niedługim czasie obrośnie go i zamaskuje a owoce, które tworzy obficie będą żywiły ptaki, dla których są wielkim przysmakiem.

Apelujemy więc, aby obsadzać paskudne ekrany winobluszczem gdyż jest do tego stworzony. Oczywiście możemy wykorzystać go z powodzeniem również w naszych ogrodach.
Zobacz ofertę pnączy w sklepie Florini.pl

Aktinidia (Mini kiwi) – silne pnącze o jadalnych owocach

Niezwykle smaczne owoce aktinidii ostrolistnej 'Issai'

Niezwykle smaczne owoce aktinidii ostrolistnej 'Issai'

Kilka lat temu posadziliśmy przy ogrodzeniu z siatki aktinidię ostrolistną ‚Issai’. To silne pnącze o dużym wigorze. Szybko obrosło siatkę dając oczekiwany cień i naturalną osłonę. Większość odmian aktinidii jest dwupienna i dlatego, aby uzyskać owoce trzeba posadzić 2 egzemplarze – żeński i męski. Jeśli chcemy posadzić więcej roślin wystarczy na 6-8 egzemplarzy żeńskich tylko jeden męski. Odmiana Issai jest obupłciowa, samopylna. Wcześnie wchodzi w okres owocowania. Bywa, że owocuje już w pierwszym roku po posadzeniu, ale zwykle znaczącego zbioru możemy oczekiwać po 4 latach. Owoce ma zupełnie zielone, średniej wielkości 2,5-4 cm długości, które dojrzewają na początku października.

W tym roku nasza aktinidia zaowocowała wyjątkowo obficie. Zebraliśmy kilka kilogramów dojrzałych, bardzo słodkich i wyjątkowo smacznych owoców (ich amatorami są również ptaki). Doskonale nadają się do bezpośredniego spożycia gdyż w odróżnieniu od kiwi z importu mają skórkę gładką, cienką. Nadmiar owoców spożytkowaliśmy w następujący sposób:

  1. Podgrzane z minimalną ilością wody zostały rozprażone, następnie zmiksowane i przetarte przez sitko. Uzyskaliśmy bardzo gęsty mus, który w słoiczkach zapasteryzowaliśmy. Niestety nie przewidzieliśmy, ze w wysokiej temperaturze owoce stracą swą ładną zieloną barwę przybierając kolor musztardowy. Dobrze że zachowały wspaniały zapach i aromat. Zimą na pewno będą wykorzystane.
  2. Drugą część bardzo dojrzałych surowych owoców zmiksowaliśmy i przetarliśmy przez sitko. Aby zachować ich wspaniały zapach aromat, a zwłaszcza cudowny zielony kolor. Zamroziliśmy gęsty owocowy mus w pojemnikach do lodu. Będzie dodatkiem do słodkich placuszków, lodów, naleśników na słodko, koktajli i innych deserów. Do części włożyliśmy w trakcie mrożenia patyczki do szaszłyków. Najmłodsi członkowie Florini będą mieli naturalne zdrowe pyszne lody bez cukru.

Polecamy sadzić aktinidię w ogrodach gdyż jest to mocne silne zdrowo wyglądające pnącze szybko obrastające podporę. Jest też bardzo użyteczna. Jej owoce są bardzo smaczne i wartościowe, zawierają mnóstwo witamin – zwłaszcza wit. C, kwas foliowy, witaminy  z grupy B, mnóstwo potasu jak też aktinidianu – enzymu, który reguluję pracę układu pokarmowego. Suszone przypominają rodzynki.

Wszystkie prawa zastrzeżone. Copyright Florini.pl powered by WordPress & Theme by Anders Norén